Czy kończę z YouTube?

Wyobraź sobie sytuację, w której stoi wokół Ciebie tłum ludzi. Słowa, które przeczytasz za chwilę – proszę byś czytał powoli i wyobrażał sobie wszystko po kolei… Znają Ciebie doskonale, cenią to, co robisz. Proszą Cię o autografy, chcą porozmawiać się, przytulić się, zrobić sobie z Tobą zdjęcie. Może Tobie w tym momencie zabiło szybciej serce, może tego pragniesz? Masz prawo.

Też kiedyś tego pragnąłem. W gruncie rzeczy dążenie do tego stanu ciągle wisi gdzieś z tyłu głowy. Niemniej, gdy już doświadczyłem tego stanu – okazał się być on zupełnie pusty – bezsensowny. I co z tego? Mógłbym zapytać jak w jednym z odcinków DwieMinuty Powagi.Gdy tak sobie tworzyłem, w międzyczasie prowadząc warsztaty w szkołach, pojawiła się myśl zrobienia studiów trenerskich. Studiów, które nauczą mnie jak uczyć ludzi. Pomyślałem – YOLO! Poważnie.

Zapisałem się na studia, które organizowała PASJA – GRUPA DOBRYCH TRENERÓW Zapomniałem nawet, że we wszystkich testach predyspozycji zawodowych wychodził mi: nauczyciel. Kiedy pokochałem ten zawód? Gdy po pierwszych, autorskich warsztatach w Piasecznie usłyszałem BRAWA. Tak, brawa. Rzecz, która ponoć rzadko się zdarza, gdy prowadzi się warsztaty. Realnie pokochałem uczyć ludzi. Najdokładniej – patrząc jak wzrastają przy Tobie, a przede wszystkim – jak później wykorzystują tę wiedzę w praktyce!

Gdzie teraz jestem? Kończę z YouTube?

Przyznam szczerze to pytanie pojawiało się dosyć często w mojej głowie. Patrzyłem na innych, co osiągają. W szczególności na tych, którzy są zwyczajnie lepsi ode mnie. I wiesz co? I co z tego? YouTube definiuje to, kim jestem. Uczenie innych idealnie to wypełnia. Na YouTube będę robił to, co podpowiada mi serce, a w trenerce – realizował siebie.

YouTuber/Trener. Ta kombinacja brzmi ciekawie, nieprawdaż? ;-)