Hejt. 3 powody, by nie przejmować się nim.

Hejt. Kim byśmy byli, gdyby nie on? Ktoś mądry kiedyś powiedział w rozmowie następujące zdanie:

Z oczywistych względów zabijania nie popieram (musze to napisać, bo zaraz władza zakaże mi pisania pod pretekstem propagowania aborcji do 18 roku życia, sic!). Niemniej…

Hejt. Przejmujesz się nim?

Gdy zapytałem o to młodych ludzi na warsztatach – wszyscy jednogłośnie odpowiedzieli: gdzie? my? to nas nie dotyka! Dajże spokój z pierdołami! Gdy później przeczytałem najgorsze wyzwiska, które przeczytałem na swój temat – zapytałem czy w jakiś sposób przejęliby się? Tu już nie było tak prosto. Ich skwaszone miny wyraźnie wskazywały, że wcale takimi twardzielami już nie są.

Kim jest osoba hejtująca?

hejtCzęste mieszanie w jednym błotku hejtu, krytyki i konstruktywnej krytyki jest bardzo na czasie. W wielkim skrócie: gdy ktoś hejtuje zdecydowanie nie ma dobrych intencji, a gdy ktoś przedstawia konstruktywną krytykę – jego misją jest pomóc osobie krytykowanej.

Co hejt wnosi do Twojego życia?

Zobacz. Gdy masz do czynienia z konstruktywną krytyką – poprawiasz się, wiesz, że obok masz osobę, która jest Ci w stanie pomóc i doradzić. Wiesz również, że jej intencje są bardzo dobre. A co w przypadku hejtu? Czy wnosi coś do Twojego życia?

Co hejter chce udowodnić?

I tu jest najcięższe pytanie. Czasami ludzie hejtują, bo np. sami mają poważne problemy i w ten sposób odreagowują. Nie chcę bawić się w naukowy belkot, są to jedynie moje przypuszczenia.

Nadal przejmujesz się hejtem? Wierzę, że w głowie masz już to bardziej poukładane. Zapraszam od razu do zobaczenia najnowszego odcinka na moim kanale YouTube o tytule: Jak sobie radzić z hejtem?