3 pytania, które pomogą Ci nie przejmować się.

Zdarza się tak w naszym życiu, że zdanie „przejmować się wieloma rzeczami” jest nam bardzo bliskie. Jutro mamy egzamin na prawo jazdy, ktoś z naszej rodziny idzie do szpitala na operację, czy też zastanawiamy się co będzie dalej z naszym związkiem. I tak w kółko…

Jak nie przejmować się?Przyznaj, że nie raz zamartwiałeś się rzeczami na zapas„Napozamartwiam się” na zapas i może jutro będzie lepiej – myślałeś. I co się wtedy działo? Jak się czułeś? No właśnie, zapewne w głowie teraz mota Ci się chujowoI teraz zastanów się co robiłeś dalej? No?

Zamartwiałeś się! Brawo! Po cholerę?

My dorośli już tak mamy, że większość rzeczy lubimy komplikować. Gdy kiedyś przeprowadzono badanie wśród dorosłych i dzieci – zadano im to samo pytanie: jak włożyć słonia do lodówki? Dorośli oczywiście kombinowali: ćwiartowali słonia, zabijali, kroili, pakowali (część zapewne próżniowo). A teraz zgadnij co powiedziały dzieci? Należy otworzyć lodówkę, włożyć słonia i zamknąć lodówkę.

Nikt nie powiedział przecież, jakich rozmiarów jest ten słoń.

Wracając do zamartwiania się na zapas. Jeśli już zidentyfikowałeś, że robisz w ten sposób to dobrze. I choć zapewne nie jest to choroba psychiczna, ale świadomość tego typu zachowania to już dużo.

  1. Co zamartwianie się zmienia w Twoim życiu?
  2. Pomaga czy rujnuje?
  3. Ile spraw, którymi się zamartwiałeś na zapas – spełniały się?

No więc właśnie. Wiesz, dlaczego nie warto przejmować się na zapas. Zobacz jeszcze jeden z moich odcinków na YouTube na ten temat: Czy żyjesz teraz?

Ten wpis jest uzupełnieniem powyższego filmu.