Koniec zarabiania na YouTube?!

Koniec zarabiania na YouTube oraz #YouTubeIsOverParty – zabrzmiało całkiem niedawno w sieci. O co chodzi? YouTube wprowadza jeszcze silniejsze zasady odnośnie monetyzowania filmów. Od niedawna nie mogą zarabiać filmy, które zawierają kontekst seksualny, czy też te, w których prowadzący używa  niewłaściwego języka (np. wulgaryzmów).

Czy to było wcześniej?

Owszem! Możliwość wyłączenia zarabiania na danym filmie istniała dużo wcześniej. Obecnie jedynie poszerzono listę rzeczy, za które nie można otrzymać pozwolenia na monetyzację filmów.

zrzut-ekranu-2016-09-20-o-10-40-48

Kiedyś nagrałem film, który nazywał się Samobójstwo. Mówiłem w nim o szacunku, jakim powinniśmy siebie darzyć. Sposób, w jaki powiedziałem to przed kamerą nie pozostawiał złudzeń. Przekaz był smutny i dobitny. Taki miał być.

I co się stało? YouTube wyłączył możliwość zarabiania, podając powód: Nieodpowiednie dla reklamodawców. Pomyślałem sobie: czy To koniec zarabiania na YouTube? Ale jak to?! Tak się napracowałem a pan JuTub tak sobie w kulki leci?! Zastanowiłem się dłuższą chwilę. Wyobraziłem sobie, że jestem…

producentem pasty do zębów.

Koniec zarabiania na YouTubeOd dzisiaj jestem czołowym wytwórcą znanej na całym świecie pasty do zębów. Jak każdy przedsiębiorca potrzebuję reklamy. Zatem – będę się reklamował! Czy chciałbym aby moje reklamy były wyświetlane przed filmem Samobójstwo?! Nie! To tak jak byłbym producentem prezerwatyw i chciał się reklamować przed filmem Smoleńsk, gdzie średnia wieku to 60+. Oh, wait… Tak akurat było.

Koniec zarabiania na YouTube?

W moim odczuciu nie możemy dziwić się YouTube. YouTube robi wszystko, by reklamodawcom było dobrze. Pomyślisz zapewne: ale to my napędzamy im ruch!!! Owszem, ale jak myślisz. Panu JuTubowi będzie przykro jak odejdziesz?

Ale…

ale co? Na YouTube jesteś gościem, to nie jest Twoja własność. Wielokrotnie o tym mówił MediaFun. Reklamy definiuje YouTube, Ty dostarczasz treść. Nadal nie jest to Twój portal. Zawsze możesz spakować walizki i pójść na swoją stronę www i tam wrzucać filmy, jednocześnie przekonując reklamodawców, by reklamowali się przed półnagą dziewczyną pokazującą kolejne wibratorki lub gościa, który w co drugim kurwa słowie kurwa używa kurwa słowa kurwa.

plus Zobacz kurs: Zarabianie na YouTube!

  • Ja się troszkę ciesze z tego, ze będzie takie obostrzenie bo to może sprawi, że takim sexmasterkom odechcę się demoralizować młodzież ;) (jeah! mocne słowa) ale to prawda.