MacBook. Dlaczego kupiłem?

Macbook. Dlaczego kupiłem maka?

Tego pytania nie zadaję sobie odkąd MacBooka mam. Dla mnie sytuacja była bardzo oczywista. Wojna pomiędzy FanBoy’ami a zagorzałymi przeciwnikami trwa – to bez dyskusji. Dlaczego więc kupiłem maka?

Przede wszystkim wyobraź sobie normalny komputer, wyprodukowany pod koniec 2011 roku. Zatem 5 letni sprzęt. Jest ładny? Działa płynnie? No właśnie. Takiego MacBooka kupiłem i na obydwa pytania potrafię odpowiedzieć z czystym sumieniem twierdząco.

Dużą rolę odegrał oczywiście sprzedający, który o sprzęt bardzo dbał. Bo, oczywiście kupiłem używanego :) O tym może napiszę w osobnym poście.

MacBook. Dlaczego kupiłem maka?

1. MacBook jest ładny.

To odwieczny argument, który przeciwnicy sprzętu Apple wykorzystują, by zdyskredytować jakiekolwiek posiadanie mózgów przez ludzi korzystających z tego sprzętu. Nie zapominajmy oczywiście, że to tylko jedna ze składowych, dlaczego kupiłem maka.

Komputer musi być ładny. Proszę mi wybaczyć, ale na rynku nie znalazłem innego komputera, który spełniałby wszystkie moje estetyczne wymagania. Dlatego tez zdecydowałem się na korzystanie z tego sprzętu. Sam się z siebie śmieję, czytając te słowa – przejdźmy zatem dla mojego dobra dalej.

2.MacBook jest wytrzymały.

Wśród innych komputerów – szukałem również tych wytrzymałych na ew. porysowania, czy też z solidną obudową. Wszędzie trafiałem na plastikowe obudowy. Jeśli komputer był wytrzymały to w przypadku tradycyjnych sprzętów równało się to jego masywności. Nie odpowiadało mi to.

MacBook jest stosunkowo wytrzymały, bo obudowa jest z aluminium. Mi to wystarczy.

MacBook. Dlaczego kupiłem maka?

3. MacBook działa płynnie.

O, i na tym chciałbym się skupić. Po pięciu miesiącach korzystania z komputera, zawiesił mi się może z trzy razy. Przy czym zwykły komputer mógłby to zrobić przy mojej pracy około 100 razy. To również tłumaczyło moją przesiadkę dwa lata temu z Widnowsa na Ubuntu (system Linux, polecam z całego serca do pracy!).

4. Bateria trzyma dość długo.

Jak myślisz, ile trzyma bateria w pięcioletnim komputerze? W moim starym Acerze bateria po dwóch latach schodziła do zacnych 15 minut. Ładowarka stała się moim odwiecznym przyjacielem na dobre i na złe. A teraz wyobraź sobie, że pięcioletni komputer wytrzymuje spokojnie… 4 godziny.

Powtórzę – pięcioletni MacBook wytrzymuje mi cztery całe godziny.

MacBook. Dlaczego kupiłem maka?

5. Przyjemnie się pracuje.

I ostatnie. System zaprojektowano w taki sposób, by służył. Wyobraź sobie, że zwykły komputer to kot, a MacBook to pies. Kot, gdy go głaszczesz, myśli: tak, po to tu jesteś. Pies – cieszę się, że mnie głaszczesz. I tak jest z oficjanymi aplikacjami na MacBook’a.

PS szkoda, że wpis nie był sponsorowany :(

  • Najlepiej jak ma się sprawdzonego dostawcę, ja po prostu dobrze trafiłem :)

  • Przypomniało mi się jak sprzedawca dzwonił przed zakupem i zapytał: czy zostawić windowsa? Moja pierwsza myśl: po co :D?

  • DM07

    Polecam z całego serca kupno Maca! Odkąd tylko się przesiadłem w listopadzie po awarii mojego Lenovo, kupiłem pierwszego MacBooka. Co prawda kupowałem go z myślą o przeglądaniu internetu, YouTube itp. bo wolę pracować na stacjonarce. Jest to biały MacBook z 2008 roku. Brzmi absurdalnie, ale ten komputer nadal działa i działa dobrze! Fakt, nie zmontuję na nim filmu czy nie pogram w grę, ale nie takie było jego przeznaczenie. Baterię też co prawda musiałem kupić nową, bo czasami obrabiam zdjęcia poza domem, ale pomimo to. Potem w styczniu wymieniłem również starą stacjonarkę na Maca Pro z 2007 roku. Montuję na nim duże filmy pracując spokojnie na 10 ścieżkach, wielu efektach itp. Serio. Pracuje się po prostu przyjemnie, już nigdy nie wrócę na Windowsa.

  • eV

    Maki są naprawdę ładne, a z tego co piszesz to i solidne. Z używanymi laptopami mam wiele przygód – ostatnią z nich był zakup też jakoś pięcioletniej Toshiby. Porządne parametry i dobry stan – zwłaszcza jak na te 450 zł, jakie za nią zapłaciłam. Tutaj niestety bateria była zupełnie zepsuta, laptop w ogóle nie chodził po odpięciu od kontaktu. Poza tym, był niewyobrażalnie ciężki (strzelam w jakieś 8 kg i wcale nie żartuję). Po kolejnych latach użytkowania przeze mnie trafił do rodziców i służy im do dziś. W tym momencie wiele znajomych, którzy kupowali nowe laptopy, mieli z nimi mnóstwo problemów, wysyłali je na gwarancję, oddawali do sklepów. Używany sprzęt to jednak sprawdzony sprzęt i myślę, że jeśli kiedykolwiek będę jeszcze kupować laptopa (obecnie pracuję na stacjonarnym), to niezależnie od posiadanego budżetu wezmę używkę.