Postanowienia noworoczne dłuższe niż kac po sylwestrze. Możliwe?

Postanowienia noworoczne to coroczny problem. Naobiecujemy sobie gruszek na wierzbie, planujemy wielką zmianę w swoim życiu, by ostatecznie wszystko rzucić i katować się przez kilka miesięcy, że się nie udało. No właśnie…

„Się nie udało!”

Zobacz jak rzadko przypisujemy sobie moc sprawczą. „Nie udało się”. Nawet w przeciwnym wypadku, mówimy: „Udało się!”. Nic nie dzieję się w życiu samo. Lepiej, jakbyśmy powiedzieli: „Nie udało mi się” lub „Udało mi się”. Samo słowo „udało” już zaczyna być problemem. Udało się? A nie uważasz, że powinno być: „zapracowałam/em sobie na to”?

Postanowienia noworoczne – krok 1

Skoro już jesteś świadomy/a, że to Ty masz wpływ na to, co w swoim życiu dokonujesz (o ironio, że to nie jest logiczne!) musisz unikać zbytniej pewności siebie. Twój cel może być trudniejszy niż wszystkie dotychczasowe. Dla przykładu: chcę w 2017 roku schudnąć 20 kg – oto moje postanowienie noworoczne. Sama wizja 20 kilogramów wydaje się ciężka, ale jest do zrobienia. W takim razie…

unikaj zbytniej pewności siebie. Powiedzenie znajomym, że chcesz schudnąć jest dobre, podejrzewam, że będą Cię wspierać, ale jeśli okaże się, że osiądziesz na laurach – powód do śmieszkowania znajdzie się bardzo szybko. Ile to razy widziałeś znajomych, którzy kupowali strój do nordic walking, kijki, wrzucali zdjęcia na insta ze specerów, by po miesiącu trudzić się w domu, wycierając kurz, który osiadł na kijkach?

Krok 2 – zaplanuj.

Uświadom sobie, że nic się nie dzieje za pomocą pstryknięcia palca. Firmy, które działają na rynku dość prężnie na planowanie przeznaczają od 60 do 80% czasu trwania całego projektu!

Jak możesz się za to zabrać? Ponumeruj kartkę od 1 do 50. Napisz na samej górze swój cel. Pod spodem w dwójce zapisz krok, który stanie się tuż przed krokiem ostatnim. I tak analogicznie do 50-tego punktu. (spokojnie, punktów możesz mieć więcej lub mniej).

Dla przykładu:

1. CEL: Pojawiam się w programie śniadaniowym.
2. (zadaj sobie pytanie: co się musi stać…?). Organizuję ogólnopolską akcję edukacyjną, w której uczę starszych ludzi korzystania z internetu.
3. (analogiczne pytanie – co się musi stać…?). Zbieram ludzi chętnych do współpracy.

Jest to oczywiście bardzo uproszczony schemat działania. Wszystko najlepiej jak rozpiszesz sobie bardzo szczegółowo. Im więcej punktów – tym lepiej. Im więcej małych kroczków – tym lepiej. Realizacja jednego małego kroku dziennie jest dużo mniej stresująca, niż próba ogarnięcia całego projektu w jeden dzień.

Sam/a to ogarniesz?

W przypadku nawet pojedynczego postanowienia – ogarnięcie samemu/samej całego chaosu to nie lada wyzwanie. Polecam korzystać z aplikacji, które są dostosowane do zarządzania projektami. Najprostszą oraz tanią jest NOZBE (link do appki), gdzie z poziomu każdego urządzenia masz możliwość zarządzania projektami. Istnieje wersja na androida, iPhone, windowsa, maca a nawet opcja wejścia do aplikacji z poziomu przeglądarki.

Postanowienia noworoczne - nozbe

Inne, znane mi alternatywy (często za darmo) to RememberTheMilk, czy też Trello. Niestety, obydwa te programy razem wzięte nie są tak proste jak Nozbe.

Postanowienia noworoczne – podsumowanie.

Nie będzie prosto. Nie wyciągniesz magicznej różdżki, machniesz i nagle stanie się tak jak chciałeś/chciałaś. Chcę, żebyś z tego posta zapamiętał/a jedno:

Nic nie stanie się samo. Musisz to zaplanować.

O samej idei planowania może jeszcze się rozpiszę, bo ciągle słyszę od znajomych ja to lubię mieć chaos. Zazdroszczę. Też chciałbym lubić, gdy wszystko mi się wali na głowę. Szkoda tylko, że potem narzekają, że nie ogarniają swojego życia, ale to już inna kwestia ;-)

 

Zobacz film na kanale Matt Olech 2 o tej tematyce: