Dlaczego nic nie pamiętasz ze szkoły?

Szkoła.

Pamiętasz dzieła Homera? W którym wieku tworzył?
Ile to jest dwa do potęgi zerowej?
Ile tez przybił Marcin Luter na drzwiach katedry zamkowej?

Jeżeli uczysz się aktualnie w szkole, masz szansę jeszcze to doskonale pamiętać. Gwarantuję Ci, że za kilkanaście lat pierwiastek z dwudziestupięciu przez pięć plus jedna druga może stanowić poważny problem (wiem, sprawdziłem na starszych, wykształconych znajomych).

No właśnie, co zatem jest nie tak?

Szkoła - dlaczego nic z niej nie pamiętasz?

W szkole jesteś nauczany, nie uczysz się.

Odpowiedź jest banalnie prosta – w szkole się nie uczymy a jesteśmy nauczani. Niby mała zamiana liter, a zmienia dużo. Obrazuje to bardzo prosty fakt. Jeśli w szkole podstawowej poznajesz ułamki – w domu musisz przećwiczyć je co najmniej sto, tysiąc, dwa tysiące razy. Szkoła daje Ci głównie teorię, bez praktyki – ją musisz zdobyć sam.

Wg cyklu nauczania dorosłych przez doświadczenie (Cyklu Kolba) proces nauki został rozdzielony na cztery etapy:
1. Doświadczenie – musisz czegoś doświadczyć, wykonać jakieś doświadczenie. Np. podrzucasz jabłko do góry i obserwujesz jak spada.
2. Refleksja. Co się stało z jabłkiem? Czemu tak mogło się stać? Czy można sprawić, by jabłko nie spadło? Sam musisz dojść do wniosku!
3. Teoria. W tym punkcie poznajesz teorię na ten temat. Poznajesz odpowiedź na pytanie: dlaczego tak się stało?
4. Praktyka, czyli jak tę wiedzę możesz wykorzystać w praktyce? W których momentach Twojego życia przyda Ci się ta wiedza?

Dlaczego ważne te cztery punkty? Dla mnie bardzo dobrze w pamięci mam doświadczenie, przez które tłumaczę sobie teorię. Dla innej osoby – najważniejszym punktem z tego cyklu może być refleksja, a dla kogoś innego – jak to wykorzystać w praktyce.

Zastanów się, ile z tych punktów realizuje szkoła? Program przeładowany i choćby nauczyciel miał takie chęci to zwyczajnie nie ma czasu. A szkoła… cóż, nadal będzie Was uczyć Wikipedii.